W "najdłuższy weekend nowożytnej" Europy oprócz wspinania i biegania podróżowaliśmy. Najdalej wybrał się Grzegorz Kaptur odwiedzając kilka alpejskich krajów.
Więcej…
Po udanym pogodowym manewrze w Potstacie postanowiliśmy kontynuować pokerową rozgrywkę z aurą i wyruszyć w sobotę do Trzebniowa. Komunikaty dotyczące możliwości opadów nie był zachęcające, ale uznaliśmy, że limit farta na ten „długi weekend’ jeszcze nam się w tej materii nie wyczerpał.
Więcej…
Pogoda w czwartek jak stwierdził Adam „zgodnie z biegową tradycją musi się zepsuć”!!! Oczywiście, mieliśmy na uwadze to dogmatyczne stwierdzenie, ale postanowiliśmy sprawdzić jak daleko od Raciborza aura ulega w tym dniu pogorszeniu.
Więcej…
Całkiem udany wyjazd do Helfstyna dał nam motywację do dalszego działania. Wykorzystując „wolny wtorek” postanowiliśmy się udać w Jeseniki, co w praktyce oznaczało Ludvikov.
Więcej…