Napieraliśmy...

Sprawozdania z wyjazdów naszej grupy.

Marek z Jankiem w Siedlcu. Autor M. Kowalski

           Marek Kowalski relacjonuje: "Wczoraj, (20.08) chcąc uciec od słońca szukaliśmy wspinania w cieniu i znaleźliśmy je w rejonie Siedlca. Na Mamie Pandy oraz na Ojcu Pandy. Było cicho, pusto i zielono. Udało się nam przejść tam 10 linii, z których każda była bardzo przyjemna, ale najciekawsze okazały się te na Ojcu. To był dobry dzień w dobrym miejscu."

Czytaj więcej: Marek z Jankiem w Siedlcu. Autor M. Kowalski

Czerwony Smok. Autor. J. Chodenko

             Relacjonuje Jarek: "Za namową Darka w poniedziałek 18.08.2025 wyruszyliśmy na stosunkowo młodą (X 2022) drogę „Roter Drache”. Znajduje się ona w masywie góry Röthelstein (1263 m) w Alpach w regionie Styrii.

Czytaj więcej: Czerwony Smok. Autor. J. Chodenko

W Höllenthalu. Autor M. Kowalski

            Pierwsze dni sierpnia przeznaczyliśmy na pobyt w Höllenthal’u, by powspinać się w trójkowym zespole i poprzebywać wśród wspaniałych widoków. Pomimo upalnych dni udało się nam zadziałać na Grossofen oraz na Blechmauer.

Czytaj więcej: W Höllenthalu. Autor M. Kowalski

Dorota z Jankiem w Łutowcu. Autor J. Majchrzak

            Relacjonuje Janek: "Wyjazd był udany (16.08). Chcieliśmy sprawdzić postępy na Knurze i Losze gdzie się wszystko zaczęło. Tłum ludzi zmusił nas do szukania czegoś innego. Zaczęliśmy o Różowej Ścianki a potem przeszliśmy na Ule korzystając, że nie było nikogo. Wstawiliśmy się w drogi, które nie były przez nas robione albo wcześniej wędkowane (Spragniona V, Lewe Ule V, Ziutek porwokator V+, Powrót Różowej Pantery V+, Miodzio VI+."

Czytaj więcej: Dorota z Jankiem w Łutowcu. Autor J. Majchrzak

Za Jastrzębnikiem

            W sobotę (9.08) razem z Dorotą, Jankiem i Robertem wybraliśmy się w rejon Jastrzebnika (G. Łysak) by powspinać się w Białym Kanionie i jego przyległościach. Dla mnie był to czas zbierania informacji do topo a dla reszty uczestników wyjazdu zadziałanie w miejscu gdzie się jeszcze nie wspinali. Drogi w Białym Kanionie są estetyczne i czyste, czyli regularnie chodzone. Niestety, nie można tego powiedzieć o drogach na Maślatej. A szkoda, ponieważ są one całkiem ciekawe w swoich wycenach. Regularne wspinanie i związane z tym czyszczenie dobrze by im zrobiły.

Czytaj więcej: Za Jastrzębnikiem