Napieraliśmy...

Sprawozdania z wyjazdów naszej grupy.

Dwa dni w Podlesicach

           W zeszły piątek zwizytowałem z Jarkiem Ruskie Skały. Na miejscu okazało się, że teren pod nimi mocno zarasta a na kilku drogach występuje stara lub jest brak asekuracji. W tej sytuacji wiadomym stało się co wymaga rewitalizacji. W sobotę pokonsultowałem Dorotę I Janka w kwestii zakładania kostek i mechaników a Robertowi pokazałem kilka klasyków z "dolinie kursantów".

Czytaj więcej: Dwa dni w Podlesicach

W piekarniku

            Pomimo histerycznych prognoz w różnych środkach przekazu byłem zdecydowanym poruszać się w terenie. Dołączyli do mnie Robert i Tomek. By było w przynajmniej w "miarę przyjemnie" zdecydowaliśmy się na Skałę z Gładkim Trawersem. Pomimo żaru lejącego się z nieba udało się pourabiać kilka dróg między V a VI.1+. Czyli, rekreacja się nam udała.

Czytaj więcej: W piekarniku

Powroty, powroty...

           Po dłuższym okresie "kryzysu twórczego" Błażej zdecydował się na powrót w teren w celu przełamania impasu w działaniu. W tym celu udaliśmy się na wypróbowane klasyki Zborowa. Zwizytowaliśmy Dziurki i Skrzata gdzie ja grzecznie prowadziłem drogi znane i lubiane  a Błażej je wędkował, robiąc metry i na nowo nabierając pewności w ruchach i głowie.

Czytaj więcej: Powroty, powroty...

W Grazer Berglandzie. Autor M. Kowalski

           W pierwszy weekend czerwca wybraliśmy się po raz kolejny w Góry Grazu. Do dyspozycji mieliśmy dwa dni, z czego w jeden dzień warun był fatalny, bo cały czas lało. Pozostawało mieć tylko nadzieję, że do następnego dnia wszystko wyschnie.

Czytaj więcej: W Grazer Berglandzie. Autor M. Kowalski

Wolny czwartek

            Szybkie, ranne poprzeglądanie prognozy pogody dało jasną odpowiedź gdzie po środowej i deszczowej nocy jest szansa na wspinanie. Jedyną w miarę szybką opcją okazał się Lądek. W tej sytuacji razem z naszym "domowym zespołem wspinaczkowym pod Niżną zameldowali się Dorota z Jankiem.

Czytaj więcej: Wolny czwartek