Napieraliśmy...

Sprawozdania z wyjazdów naszej grupy.

Na Roladzie

           W przedświąteczną sobotę udaliśmy się w Błażejem na leżącą w masywie Jastrzębnika Roladę. Miałem tam jeszcze kilka dróg do rozpoznania a Błażej mając doświadczenia z różnymi roladami z chęcią postanowił zapoznać się z kolejną.

Czytaj więcej: Na Roladzie

Wyjazd topograficzno-wspinaczkowy

           Wbrew części prognoz sobota okazała się pogodowo łaskawa. Nie pozostawało mi nic innego jak zaproponować Jarkowi wyjazd w rejon Jastrzębnika w celu obfotografowania skał i przy okazji wspięcia się na coś. Na miejscu w pierwszej kolejności wykonaliśmy serię podejść i zejść w celu wykonania fotek. Zdobywając teren ostatecznie dotarliśmy do Północnego Bastionu.

Czytaj więcej: Wyjazd topograficzno-wspinaczkowy

Samotnie w Sudetach-Kraina wygasłych wulkanów. Autor A. Hajnas

       Początek marca przyniósł wiele ciepłych i słonecznych dni, więc żal by było z tego nie skorzystać. Wyruszyłem w teren rzadko przeze mnie eksplorowany, choć ciekawy, czyli w Góry i Pogórze Kaczawskie. Ostatnio byłem w tamtych rejonach jakieś... 15 lat temu i jedno się nie zmieniło, Ostrzyca dalej jest najpiękniejszym wulkanem w Polsce ! Jeden nocleg zaliczyłem też na innym wulkanie czyli na Czartowskiej Skale. Cały szlak (w sumie wyszło 120 km) był bardzo widokowy, a dodatkowo miałem 5 wież po drodze (Dłużek i Zawodna najlepsze !). Wyszedł mi całkiem udany początek sezonu ;-).

Czytaj więcej: Samotnie w Sudetach-Kraina wygasłych wulkanów. Autor A. Hajnas

Wiosennie w Kružberku

            W pierwszym dniu astronomicznej wiosny w Kružberku wspinali się Jan z Jurkiem. Sprawnie udało im się pokonać Čochtanova 5 i Velkanočni 5. Na Dużej Ścianie zaatakowali drogi Nova stěna 6 i Velká těna 6. Było trochę przygód ale zatopowali. Pogoda im dopisała i w całym rejonie byli jedynymi wspinaczami.

Czytaj więcej: Wiosennie w Kružberku

Wyjazd rehabilitacyjny nr2

             Tym razem w piękną aurę zawitaliśmy w trzyosobowym zespole na Zborowie. Naszym celem było robienie metrów by uruchamiać bark Jarka. Zdecydowaliśmy się na fajne, łatwe klasyki na Dziurkach i Długiej Ścianie starając się tam gdzie to możliwe trochę je utrudniać. Moim zadaniem było prowadzenie dróg w celu zainstalowania wędki co z przyjemnością uskuteczniałem.

Czytaj więcej: Wyjazd rehabilitacyjny nr2