Publikacje


Góry 263. Autor P. Drożdż

Gdy zaczynałem się wspinać w połowie lat 90., polskie czasopisma górskie prezentowały się na tle zachodnich, niczym – cytując klasyka – „źle sklecony szalet na tle wieżowców Manhattanu”. Nic więc dziwnego, że każdy numer zaprenumerowanego „Climbinga” przychodzący do Zakładu Alpinizmu krakowskiego AWF-u, w którym później pracowałem, był wielkim świętem. Na lekturę brytyjskich „High” i „On The Edge” udawałem się do nieistniejącego już Empiku przy Rynku Głównym. Wielkie wrażenie robiły na mnie także przeglądane okazjonalnie numery francuskiego „Verticala”. Dystans poziomu edytorskiego pomiędzy polską i zagraniczną prasą zaczął się zmniejszać z początkiem XXI wieku, kiedy redaktorem GÓR ponownie został Krzysiek Baran. Gdy pod koniec 2002 roku przejąłem po nim stery, moją ambicją było doszlusowanie do światowej czołówki. Dowodem na to, że po kilku latach udało się osiągnąć ten cel, były liczne opinie czołowych alpinistów i wspinaczy, którzy od połowy ubiegłego dziesięciolecia wielokrotnie chwalili nas jako jeden z najlepszych magazynów na świecie. Dziś, gdy nie istnieje już ani „High”, ani „On the Edge”, ani nawet powstały z ich połączenia „Climb”, z naszą objętością i jakością jesteśmy uważani za fenomen.   

Czytaj więcej: Góry 263. Autor P. Drożdż

Jura Poudniowa. wyd.3. Grzegorz Rettinger

          Już od kilkunastu dni można zakupić trzecie wydanie „Jury Południowej” Grzegorza Rettingera. Obejmuje on praktycznie  wszystkie rejonu znajdujące się w Krakowie oraz jego szerokiej okolicy. Wszystko to zawiera się w ilości blisko 4 tysięcy dróg. 

Czytaj więcej: Jura Poudniowa. wyd.3. Grzegorz Rettinger

Góry 261. Autor P. Gruszkowski

          Wiosna w rozkwicie, chętniej więc myślimy przyszłości niż o przeszłości. Trudno z tym walczyć, zresztą nie ma powodu… Może poza jednym, najwyżej dwoma, które stanową dobrą inspirację, bez względu na porę roku. Na początek proponuję powrót do wydarzeń minionej zimy – kalendarzowej ;). Pewnie domyślacie się, że chodzi o narodową wyprawę na K2. Wprawdzie wiele już napisano, wielu też się wypowiadało… Ale to z GÓR dowiecie się, co na jej temat sądzi lider, Krzysztof Wielicki. Z kolei postacią mającą znaczący udział w powstaniu zaskakującego wątku wyprawy z pewnością jest Denis Urubko. Sprawił on, że emocje sięgnęły szczytu, załopotały na wietrze i szybko opadły w bezpieczne, nizinne rejony. Czy rzeczywiście wszystko wróciło do normy? Odpowiedź znajdziecie w wywiadzie z Denisem, o ile zdołacie rozszyfrować meandry wschodniej duszy ;).

Czytaj więcej: Góry 261. Autor P. Gruszkowski

Góry 262. Autor Ł. Ziółkowski

          Betlejemka”. Trudno dzisiaj dociec, kto i dlaczego nazwał tak szałas stojący na Hali Gąsienicowej. A przyznać trzeba, że doskonale oddał charakter miejsca: nie tylko budynku, będącego ośrodkiem szkolenia wspinaczy, lecz także całej doliny, hen po zerwy Kościelca, Zamarłą Turnię, a nawet za grań Koziego Wierchu, do Pięcistawów. Tak, to autentyczna kolebka polskiej turystyki wysokogórskiej i taternictwa. Któż z nas nie odczuł potęgi Tatr, podziwiając majestatyczny mur szczytów wyłaniający się zza przełamania Królowej Rówień? Kto nie zaczął swej tatrzańskiej przygody od wyjścia na Świnicę czy Zawrat? No i w końcu kto nie zakochał się w tych górach, spoglądając w granatowe oczy ich stawów? Historia zazwyczaj jest podobna. Wystarczy bowiem przemierzyć ten pozornie zadeptany fragment gór, by pozostać w nich na zawsze… W przenośni, na szczęście ;).

Czytaj więcej: Góry 262. Autor Ł. Ziółkowski

Jura-mapa dla wspinaczy

          Wydawnictwo Compass opracowało mapę przeznaczoną dla wspinaczy i obejmującą całą Jurę. Mapa to kartograficzny obraz terenu w skali 1:100 000 raz 13 poszczególnych rejonów w skalach 1:50 000, 1:35 000 i 1:25 000. Gwarancją jakości jest Tomasz Ślusarczyk zajmujący się w Compassie rysowaniem map. To wydawnictwo z pewnością pomoże w lokalizacji i dotarciu do rejonów jakich jeszcze ktoś nie zdołał odszukać ;-).

Czytaj więcej: Jura-mapa dla wspinaczy