Publikacje


Góry 271. Autor Piotr Gruszkowski

     Podsumowanie wspinaczkowego sezonu to tradycyjnie już temat przewodni ostatniego w roku numeru GÓR. Jednak przedstawiając ważniejsze dokonania – mam świadomość, że nie wszystkie – nie chcieliśmy tworzyć kroniki suchych sprawozdań skupionych na cyfrach, trudnościach i przebiegach dróg. Owszem, to również istotne, lecz dla nas, i z pewnością dla sporej części Czytelników, o wiele bardziej interesujące okażą się historie związane z realizacją tych wyzwań. Jak bowiem wiadomo, nie cel bywa wartością – jest nim zazwyczaj droga do niego prowadząca. Prawdziwym źródłem inspiracji dla zauroczonych górami marzycieli jest ścieżka wiodąca na szczyty, rzeczywiste lub symboliczne. Dlatego w opowieściach naszych autorów odnajdziecie przeżycia i emocje, które stanowią rzeczywisty sens prezentowanych dokonań.

Czytaj więcej: Góry 271. Autor Piotr Gruszkowski

Polska Zachodnia Pawła Haciskiego

Po długich pracach pojawił się przewodnik autorstwa Pawła Haciskiego opisujący kompleksowo klasyczne wspinania w liną w Sudetach. Jest tego sporo.

Czytaj więcej: Polska Zachodnia Pawła Haciskiego

Góry 269. Autor P. Drożdż

          Pisząc rok temu słowo wstępne do katalogu festiwalu w Lądku-Zdroju, prognozowałem, że dzięki Złotym Czekanom o tym wydarzeniu usłyszy cały górski świat. Dokładnie tak się stało. O wielkiej imprezie w małym polskim miasteczku mówiły najważniejsze serwisy internetowe: rockandice.com i planetmountain.com. Pojawiły się też duże materiały w górskich czasopismach, na przykład hiszpańskim „Desnivelu”.

Czytaj więcej: Góry 269. Autor P. Drożdż

Góry 270. Autor P. Gruszkowski

          W poszukiwaniu przygód niczym z pożółkłych książek Jacka Londona i surowej, nadal dzikiej przyrody, w zimowym numerze GÓR obieramy kierunek na Gwiazdę Polarną. Nie może więc braknąć zakładania śladów w bezkresnych śniegach, wędrówki przez lodowce, wspinania się w arktycznej burzy… Ale też przemierzania na skiturach bezludnych zakątków ukrytych gdzieś w polskich górach. Wciąż są takie! Wprawdzie nie mogą się równać z mroźnymi terytoriami dalekiej północy lub jeszcze dalszego południa, lecz stanowią perełki, którymi prawdopodobnie niedługo będziemy już się cieszyć. Zresztą nawet w polarnych rejonach świata „natura kiedyś zginie pod naszym butem” – jak smutno skonstatował Michał Kiełbasiński, który zimą samotnie przebiegł 1000 mil szlakiem gorączki złota na Jukonie.

Czytaj więcej: Góry 270. Autor P. Gruszkowski

Góry 268. Autor P. Gruszkowski

          Lodowy Szczyt, Rysy i Krywań. Charakterystyczne punkty w zębatej linii horyzontu. Od zawsze przyciągały wzrok, skupiały uwagę, nierzadko rozpalały marzenia. Nic dziwnego, że wiąże się z nimi wiele wyjątkowych historii. Ale czy więcej i czy bardziej niezwykłych niż w przypadku innych tatrzańskich szczytów? Chyba nie sposób tego stwierdzić, bowiem w Tatrach – w tym panteonie górskich bóstw – znajdziemy przecież wiele wyniosłych wspaniałości. Jest jednak coś, co wyróżnia bohaterów tego numeru GÓR. Co sprawia, że szczyt może stać się narodowym symbolem, marzeniem i celem dla dziesiątek tysięcy turystów lub obsesją dręczącą niedoszłych zdobywców. Trudno to precyzyjnie zdefiniować...

Czytaj więcej: Góry 268. Autor P. Gruszkowski