Nasi w Norymberdze
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Poniedziałek, 01 listopad 2010 19:52
- Poprawiono: Sobota, 01 luty 2014 12:21
- Opublikowano: Poniedziałek, 01 listopad 2010 19:52
- Darek Kaptur
- Odsłony: 3193
Roman Martyniak raciborzanin od długiego czasu rezydujący w Norymberdze wspomagany przez swojego syna Jana cału czas aktywnie działa we Frankenjurze i w Alpach. Pytanie, co jest w tym takiego niezwykłego?
Roman kilka lat temu uległ ciężkiemu wypadkowi w Alpach w czasie próby przejścia zimą Grani Jubileuszowej miedzy Zugspitze a Alpsitze. Konsekwencją tego wypadku były poważne uszkodzenia stóp. Walka o powrót do sprawności ruchowej w takim stopniu by w miarę swobodnie móc się poruszać trwała przez wiele miesięcy. Dzisiaj pomimo ograniczonej sprawności znowu się wspina, jeździ na nartach i na rowerze. Znam go już ze 35 lat (jak ten czas leci) i wiem, że Roman w terenie nie powiedział ostatniego słowa i z pewnością porobi jeszcze jakieś ciekawe drogi w skale, lodzie, albo pójdzie gdzieś w terenie na nartach. O tym jak sobie radzi on i Jan świadczą zdjęcia jakie przesłał. Tak trzymaj przyjacielu!