Listopadowe Biakło

              Prognoza na niedzielę zapowiadało zachmurzenie, wiatr i znośną temperaturę. Okazało się, że zachmurzenie było, temperatura przyjemna a wiatr zapomniał wiać. Zdecydowaliśmy się pojechać na Biało do Olsztyna by było łatwo i przyjemnie a początek listopada (niedziela) dawał nadzieję na małą ilość wspinających się w rejonie.

I faktycznie tak było. Oprócz naszej trójki w zasięgu wzroku wspinały się trzy, może cztery początkujące zespoły. W tej sytuacji nikt nikomu nie blokował dróg, dominowała cisza. Robert w swojej kolejnej wizycie odhaczał kolejne drogi, dla Błażeja wszystko było nowe a teren sprzyjał mu w walce mentalnej po październikowych przygodach w Czatachowej, ja robiłem sobie "metry". Warto było...