Marek z Jankiem w Siedlcu. Autor M. Kowalski

           Marek Kowalski relacjonuje: "Wczoraj, (20.08) chcąc uciec od słońca szukaliśmy wspinania w cieniu i znaleźliśmy je w rejonie Siedlca. Na Mamie Pandy oraz na Ojcu Pandy. Było cicho, pusto i zielono. Udało się nam przejść tam 10 linii, z których każda była bardzo przyjemna, ale najciekawsze okazały się te na Ojcu. To był dobry dzień w dobrym miejscu."