Publikacje


Góry 279. Autor P. Gruszkowski

           Wyzwanie… No cóż, to trochę wyświechtane hasło. Modny element CV, mający przekonać o naszej gotowości do poświęceń. W górskiej przestrzeni pojęcie to jakby traci na autentyczności. A przecież określa kwestię istotną dla wszystkich owładniętych pasją ludzi, bowiem sytuacje wymagające wyjścia poza strefę komfortu są potężnym stymulatorem wyobraźni. Ta natomiast stanowi – obym się nie mylił w tej śmiałej tezie ;) – spiritus movens naszej aktywności wspinaczkowej, turystycznej czy biegowej.

Czytaj więcej: Góry 279. Autor P. Gruszkowski

Góry 278. Autor P. Drożdż

          Po doświadczeniach pierwszej zimowej wyprawy na K2 z sezonu 1987/88 zapanowała opinia, że zdobycie drugiego szczytu świata o tej porze roku jest celem XXI wieku. Gdy wiele lat później zapytałem Krzysztofa Wielickiego, jakie wyciągnęli wtedy wnioski, odpowiedział: „Podstawowy był taki, że z K2 nie ma żartów... Przez wiele lat nie miałem ochoty wracać tam w okresie zimowym”. I rzeczywiście, sporo lodu przetoczył lodowiec Baltoro, nim wyprawa prowadzona przez Krzysztofa wróciła spod K2 na tarczy w marcu 2003 roku. Były to czasy moich początków w GÓRACH i świetnie pamiętam, jak relacjonowaliśmy tę ekspedycję znakomitym piórem nieodżałowanego Piotrka Morawskiego. Nie przypuszczałbym wówczas, że o pierwszym wejściu napiszemy dopiero dwie dekady później. 

Czytaj więcej: Góry 278. Autor P. Drożdż

Góry 275. P. Drożdż

          Odkąd Festiwal Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju stał się bezdyskusyjnym wydarzeniem numer 1 wśród imprez górskich w Polsce, zaczęliśmy publikować Numer Lądecki. Tak bowiem określamy doroczne, powakacyjne wydanie GÓR, nawiązujące zawartością do programu festiwalu, w którym zawsze znajduje się miejsce dla najważniejszych wydarzeń i rocznic w naszym górskim światku, a ostatnimi laty – dzięki Złotym Czekanom – także dla największych osiągnięć w światowym alpinizmie. Dzięki temu Magazyn, który trzymacie w rękach, zazwyczaj jest interesujący nie tylko dla lądeckich widzów, ale dla każdego miłośnika sportów wspinaczkowych i outdoorowych. Liczę, że nie inaczej będzie tym razem.

Czytaj więcej: Góry 275. P. Drożdż

Góry 277. Autor P. Gruszkowski

          Funkcjonowanie na skraju wyczerpania, poszukiwanie granic wytrzymałości, ekstremalne doświadczenia… Te częste wśród ludzi gór skłonności do samoudręczenia zostały już wielokrotnie przebadane i opisane. Rozłożone na czynniki pierwsze i sprowadzone do reakcji chemicznych. W gruncie rzeczy to takie banalne – niedobór lub nadmiar jednego z wielu hormonów jest elementem determinującym odbiegające od standardów działanie. A ich stan równowagi? To dopiero wydaje się banalne! Nudne, przewidywalne życie bez burzy emocji. Może sedno naszej fascynacji, „sztuką cierpienia” tkwi jednak gdzie indziej? Wychodząc daleko poza strefę komfortu, zrzucamy z siebie cywilizacyjne „okrycie” i nawiązujemy z górami intymną, niemal pierwotną relację. Nie ma czasu przeszłego, nieważna staje się przyszłość, jest tylko tu i teraz – szczytowa intensywność doznań… Taak, to wydaje się znacznie bardziej romantyczne niż mechanistyczna koncepcja życia.

Czytaj więcej: Góry 277. Autor P. Gruszkowski

Góry 274. Autor P. Drożdż

          Jeśli czytacie te słowa, zapewne już wiecie, że zdjęcie okładkowe w tym numerze pachnie nagrzanym tatrzańskim granitem. Zależało nam, aby właśnie takie było – zrobione w środku lata, gdzieś na przepaścistej grani, z dużą ilością „powietrza” i rozległym widokiem na Podtatrze. Dodaliśmy do tego prawdziwego człowieka gór, bo takim niewątpliwie jest sportretowany Ryszard Pawłowski, dzięki czemu chyba udało nam się wyprodukować archetypiczny taternicki obrazek. O kulisach sesji, która bynajmniej nie była przypadkowa, przeczytacie wewnątrz Magazynu oraz w naszych mediach społecznościowych.

Czytaj więcej: Góry 274. Autor P. Drożdż