Kowalscy w Jesionikach. Autor M. Kowalski

  • Drukuj

          W minioną sobotę (23.05) wybraliśmy się na wspinanie w rejon Dobrečova, jednak wyszedł nam z tego bardziej wyjazd rekonesansowy. Nie tylko Dobrečova, ale i Bradla. W przypadku tego pierwszego, po dotarciu pod skałę zastaliśmy kilkadziesiąt osób (w większości uczestnicy kursów) i na wspinanie nie było szans. A szkoda, bo skała nie dość, że ładna, to jeszcze pięknie usytuowana. Nie chcąc tracić dnia ewakuowaliśmy się do Lipinki, by stamtąd podejść na wzgórze Bradlo. Cieszyć się tam samotnością jest trudno, ale i tak było o niebo lepiej niż w Dobrečovie. Na miejscu powędkowaliśmy na 3 drogach na ściance pod punktem widokowym i zapoznaliśmy się z pozostałymi sektorami, które są tam imponujące. To naprawdę kawał świetnej skały z różnorodnymi drogami. Zgodnie stwierdziliśmy, że zarówno do Dobrečova, jak i na Bradlo jeszcze wrócimy, tyle, że w nie-weekendowym czasie.