Dorota z Jankiem w Łutowcu. Autor J. Majchrzak

  • Drukuj

            Relacjonuje Janek: "Wyjazd był udany (16.08). Chcieliśmy sprawdzić postępy na Knurze i Losze gdzie się wszystko zaczęło. Tłum ludzi zmusił nas do szukania czegoś innego. Zaczęliśmy o Różowej Ścianki a potem przeszliśmy na Ule korzystając, że nie było nikogo. Wstawiliśmy się w drogi, które nie były przez nas robione albo wcześniej wędkowane (Spragniona V, Lewe Ule V, Ziutek porwokator V+, Powrót Różowej Pantery V+, Miodzio VI+."